Strona główna > Komputer, Personalnie, Ubuntu > Lenovo y530 & Ubuntu 9.04

Lenovo y530 & Ubuntu 9.04

No i przyszedł czas na posta (niektórzy pytali czy jeszcze żyję). Ostatnio wróciłem do Ubuntu a to z takiej racji że dostałem nową zabawkę – Lenovo Ideapad y530. Wśród znajomych maszyna budziła skrajne odczucia, ale bardziej o design chodziło ;-) Mi się podoba, ale w sumie konfiguracja jest tutaj istotniejsza – a z tej ja jestem w 100% zadowolony.

IMG_4905

Jak to pracuje pod Ubuntu? W zasadzie cały sprzęt został zainstalowany i wykryty przy instalacji Ubuntu i nie robił specjalnych problemów z działaniem. Sama konfiguracja dźwięku to chwila klikania w mikserze i edycja dwóch plików, ale nawet łopatologiczne how-to można sobie w ciągu chwili wyklikać. Czyli to w zasadzie też można uznać za działające out-of-box. Działają oba mikrofony wbudowane, oba gniazda i cały dźwięk 5.1 – porządnemu zestawowi może to i nie dorówna, ale średniej klasy glosniczki jest w stanie zastąpić przy codziennej pracy. Również wifi bezproblemowo ruszyło. Ale żeby nie było tak różowo…

Nie do końca działa hibernacja (sam mechanizm działa w zasadzie prawidłowo – stan zostaje zapisany do swapu, ale komputer nie odcina zasilania – niefajnie). Wyklucza to w zasadzie rozwiązanie polegające na zamknięciu klapy i zostawieniu maszyny, bo ta będzie dalej pracować. Niby z tym można życ, ale lubię jak działa tak jak JA tego chcę i będę ten temat drążyć :P

Drugą rzeczą, która nie działa jest miksowanie dźwięku. Jako taki sam w sobie dźwięk jest, ale już jego dwa źródła nie mogą ze sobą współgrać, bo jedno z nich jest wyciszane. Zapewne do zrobienia – co też, o ile będzie wystarczająco ciekawe – opiszę ;-)

Jak dla mnie jest bardzo dobrze ;-)

A na koniec 2 screeny:zrzut_ekranu

zrzut_ekranu-1

  1. Czerwiec 21, 2009 o 8:32 pm

    Widzę, że się obudziłeś. Fajnie. Zawsze miałeś coś ciekawego do powiedzenia :-)

    A co do laptopa – wygląd nie jest najważniejszy. Lenovo są całkiem fajne i przystępne. Można kupić niezły sprzęt za niezbyt wygórowaną cenę. Dziewczynie też wybrałem Lenovo i jest zadowolona.

  2. kj
    Czerwiec 21, 2009 o 11:24 pm

    Pozdrawiam towarzysza IdeaPadziarza.
    1. Zerżnąłeś ideę tapety i jej kolorystykę ode mnie.
    2. Jeśli chodzi o hibernację – mi działa tylko forma suspend-to-ram (suspend-to-disk nie działa pod Linuksem zdaje się wcale – komputer udaje po prostu umarłego – swoją drogą developerzy Linuksa to stado nierobów, że jeszcze tego nie poprawili).
    3. „Sama konfiguracja dźwięku to chwila klikania w mikserze i edycja dwóch plików, ale nawet łopatologiczne how-to można sobie w ciągu chwili wyklikać.” LOL, a mówią, że Ubuntu jest taki „user friendly”.
    4. „Drugą rzeczą, która nie działa jest miksowanie dźwięku.” Coś, że tak powiem, dojebałeś – u mnie działa idealnie, zarówno z natywnymi klientami ALSA, jak i programikami operującymi na surowym /dev/dsp. Wniosek z 3. i 4.: czy Linux kiedykolwiek dorobi się normalnej obsługi dźwięku? (Btw. OSS4 zaczyna wyglądać bardziej normalnie od ALSY a kiedyś to było samo zło).
    5. Albo mi się zdaje, albo kupiłeś komputer stacjonarny – 15.4″ to nawet mój stary stacjonarny nigdy nie miał – zresztą – za rok pójdziesz na studia, to go trochę ponosisz i będziesz wiedział, dlaczego lapek ma być mały i lekki.
    6. Dobrze, że kupiłeś Lenovo, a źle, że IdeaPada. Najlepiej wspierane pod Linuksem od zawsze były ThinkPady (chwała Bogu takowego sobie kupiłem ]:->).
    7. Nie miałeś problemów z SATA i Ubuntu „OTB” zastosował sterownik AHCI? Bo np. Windows XP zdaje się tego nie robi.

    A teraz podsumowanie i mowa końcowa:

    Cały czas zdaje mi się, że dużo ludzi używa Linuksa „na siłę”. Naprawdę są systemy, które po kilkakrotnym naciśnięciu przycisku „dalej” i restarcie kompa potrafią ten dźwięk obsługiwać wraz z automatycznym miksowaniem. Dźwięk w Linuksie jest niedorobiony odkąd pamiętam (od jakichś 9 lat?), a należy zauważyć, że Linux ostatnio aspiruje do „bardzo przyjaznego systemu desktopowego” gdzie obsługa dźwięku należy do najkonieczniejszych konieczności.

    A teraz meritum sprawy: gdyby programiści Linuksa stosowali taktykę „marszu do przodu” a nie „100 kroków w przód i 99 w tył” oraz wszyscy użytkownicy Linuksa znali system, to olbrzymim nakładem pracy może udałoby się go doprowadzić do takiego stanu, że byłby faktycznie używalny dla każdego. Ale teraz – moim zdaniem jest dla zaawansowanych użytkowników, którzy potrafią go sobie uruchomić na desktopie / serwerze / tosterze / mikserze / ekspresie do kawy.

  3. jesteś spier-doluchem
    Czerwiec 27, 2009 o 4:03 pm

    pewnie, nie ma to jak xp :D żadne badziewne linuxy, tak jak kolega pisał większość używa ich na siłe tylko po co?

  4. qwe
    Sierpień 3, 2009 o 10:17 pm

    co do hibernacji:
    zainstalowac paczke uswsusp a pozniej w pliku konfig. /etc/uswsusp.conf zmienic shutdown method z platform na poweroff

  5. qwe
    Sierpień 3, 2009 o 10:19 pm

    co do dzwieku: pulseaudio – jak dzwięk mo,że być niedorobiony jak pulseaudio daje większe możliwości niż system dzwiękowy windows.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: