No i przyszedł czas na posta (niektórzy pytali czy jeszcze żyję). Ostatnio wróciłem do Ubuntu a to z takiej racji że dostałem nową zabawkę – Lenovo Ideapad y530. Wśród znajomych maszyna budziła skrajne odczucia, ale bardziej o design chodziło ;-) Mi się podoba, ale w sumie konfiguracja jest tutaj istotniejsza – a z tej ja jestem w 100% zadowolony.
Czytaj dalej…
W ostatnim czasie trochę się działo i sporo się nauczyłem ;-) Przy okazji natrafiłem w sieci na kilka ciekawych i przydatnych aplikacji, które dla niektórych mogą być czymś oczywistym, a dla innych rewelacyjnym odkryciem :> Ja zaliczam się chyba w tym przypadku do grupy drugiej :> Pierwsza rzecz będzie dla tych, którzy zmuszeni są często używać pożyczonych/cudzych komputerów. (notabene tak jest teraz: wpis ten piszę na totalnym odludziu na klawiaturze pożyczonego lapka, a opublikuję go dopiero za kilka dni). Fajnie jest mieć skonfigurowany i gotowy do pracy pakiet biurowy, notatnik, program graficzny czy nawet uzupełniony kalendarz (tu akurat można użyć produktu google’a, ale na takim zad*upiu z jakiego piszę niewiele mógłby on zdziałać ;-) Poszukując czegoś zupełnie innego natrafiłem na serwis portableapps.com. Oferta może nie jest szczególnie bogata, ale znalazłem to co mi potrzebne – porządny windowsowy notatnik, GIMPa, openoffice i wszystko w wersji przenośnej. Pobrany z sieci instalator uruchamiamy i wypakowujemy pliki na pendrive, konfigurujemy programy jak lubimy i możemy je odpalać nawet tam, gdzie nie moglibyśmy ich zainstalować (najczęściej z powodu ograniczonych uprawnień konta, z którego korzystamy). Muszę przyznać że całkiem przyjemna sprawa, a przenośny GIMP niezwykle ułatwił mi pracę podczas tego kilkudniowego wyjazdu na Słowację :>
Kolejna sprawa to gnome-actions niezwykle przydatny dodatek do GNOME, znajdujący się w debianowych (a i ubuntowych zapewne też) repozytoriach. Mały pakiet umożliwia nam skonfigurowanie sobie dowolnej akcji pod prawym przyciskiem myszy (w menu kontekstowym). Instalujemy poprzez apt-get install gnome-actions w konfiguracji podajemy polecenie, jakie ma się odnosić do danego pliku, możemy wybrać specjalne parametry, ograniczyć jego działanie tylko do plików/katalogów, a także przypisać mu konkretnš ikonkę. Dla mnie bomba :D
Bardzo fajna gra dla jednego zawodnika jak i dla większej liczby :D Idei chyba nie trzeba przybliżać, jeżeli powiem, że jest to klon wormsów. Przewyższa on jednak pierwowzór pod jednym względem – jest dostępny zarówno dla Linuxa jak i Windowsa. Bez problemu można zatem pograć już z kolegami (tudzież koleżankami ;-) ) uzywającymi innego OS’a. Co dla mnie istotne gra chodzi dobrze również z włączonym compizem =]
W Debianie dodajemy jedynie repozytorium unstable
deb http://ftp.pl.debian.org/debian unstable main
i instalujemy via apt lub aptitude. O instalowaniu na innych dystrybucjach przeczytacie na stronie projektu: http://www.hedgewars.org/

Od niecałej doby jestem szczęśliwym userem Debiana testing. Po ponad 1,5 roku użytkowania Ubuntu (w wersjach 6.06, 6.10, 7.04, 7.10, 8.04) postanowiłem spróbować czegoś bardziej ambitnego i (oby) wymagającego.Teraz w planie jest ustawinie sobie jakiegoś skromnego serwerka dla www, ftp oraz domowego serwera plików i wydruku. Co rzuca się w oczy to szybkość systemu. Generalnie przy tych samych sterownikach i podobnej konfiguracji aplikacji Debian wydaje się być znacznie żwawszy. Co będzie dalej? Zobaczymy…
Dzisiaj rozpoczęło się wielkie pobieranie nowego Ubuntu 8.04. Ludzie masowo poczęli pobierać pakiety – w sumie to przy żadnym z poprzednich wydań (7.10 i 7.04) takich sytuacji jak problemy z pobraniem updatów z powodu przeciążenia serwerów Canonical nie miałem okazji spotkać. Niekiedy czas przewidywane czasy pobierania dochodziły do prawie 24h – świadczy to oczywiście o coraz to większym zainteresowaniu się użytkówników internetu otwartym oprogramowaniem i alternatywą dla systemów MS. Sądzę, że nie zawiodą się oni na tym systemie, gdyż w porównaniu z 7.10 Ubuntu 8.04 LTS daje się być znacznie bardziej dopracowane.
Używającym systemu polecam zatem update systemu, a tym, którzy chcą poznać system radzę pobrac LiveCD – najlepiej przy pomocy sieci BitTorrent, bo póki co jest to chyba najszybsza droga do zdobycia CD z systemem.
Wysokich transferów!
Naszła mnie nuda wieczorem i doszedłem do wniosku, że na nieco ponad 3 tygodnie przed datą premiery wersja beta nowego Ubuntu powinna być już względnie stabilna i można zaktualizować system bez większych obaw. Sama aktualizacja przeszła niemal bezproblemowo – jedynie virtualbox coś się buntował, ale nie stworzyło to większych przeszkód. Samo pobieranie pakietów zajęło koło 4h 30 minut (około 1000 pakietów do pobrania), ale było warto.
Czytaj dalej…
Najnowsze komentarze