Parę ciekawych rzeczy…
W ostatnim czasie trochę się działo i sporo się nauczyłem ;-) Przy okazji natrafiłem w sieci na kilka ciekawych i przydatnych aplikacji, które dla niektórych mogą być czymś oczywistym, a dla innych rewelacyjnym odkryciem :> Ja zaliczam się chyba w tym przypadku do grupy drugiej :> Pierwsza rzecz będzie dla tych, którzy zmuszeni są często używać pożyczonych/cudzych komputerów. (notabene tak jest teraz: wpis ten piszę na totalnym odludziu na klawiaturze pożyczonego lapka, a opublikuję go dopiero za kilka dni). Fajnie jest mieć skonfigurowany i gotowy do pracy pakiet biurowy, notatnik, program graficzny czy nawet uzupełniony kalendarz (tu akurat można użyć produktu google’a, ale na takim zad*upiu z jakiego piszę niewiele mógłby on zdziałać ;-) Poszukując czegoś zupełnie innego natrafiłem na serwis portableapps.com. Oferta może nie jest szczególnie bogata, ale znalazłem to co mi potrzebne – porządny windowsowy notatnik, GIMPa, openoffice i wszystko w wersji przenośnej. Pobrany z sieci instalator uruchamiamy i wypakowujemy pliki na pendrive, konfigurujemy programy jak lubimy i możemy je odpalać nawet tam, gdzie nie moglibyśmy ich zainstalować (najczęściej z powodu ograniczonych uprawnień konta, z którego korzystamy). Muszę przyznać że całkiem przyjemna sprawa, a przenośny GIMP niezwykle ułatwił mi pracę podczas tego kilkudniowego wyjazdu na Słowację :>
Kolejna sprawa to gnome-actions niezwykle przydatny dodatek do GNOME, znajdujący się w debianowych (a i ubuntowych zapewne też) repozytoriach. Mały pakiet umożliwia nam skonfigurowanie sobie dowolnej akcji pod prawym przyciskiem myszy (w menu kontekstowym). Instalujemy poprzez apt-get install gnome-actions w konfiguracji podajemy polecenie, jakie ma się odnosić do danego pliku, możemy wybrać specjalne parametry, ograniczyć jego działanie tylko do plików/katalogów, a także przypisać mu konkretnš ikonkę. Dla mnie bomba :D


Najnowsze komentarze