
Natrafiłem ostatnio na ciekawy kawałek softu. Synergy to wolne oprogramowanie umożliwiające pracę na jednym zestawie mysz+klawiatura na wielu komputerach jednocześnie. Póki co zapowiada się całkiem wygodnie – u mnie lepiej działa wersja 1.4 oznaczona jako beta.
Strona domowa projektu: http://synergy-foss.org/
Dlaczego? Bo była okazja.
Od jakiegoś czasu opierałem się chęci zmiany systemu. Ale jakoś nie było okazji. Ostatnio współmieszkańcowi zebrało się na update Archa i życie pokarało go GNOME3. Niewiele myśląc postanowiłem ów wynalazek na Ubuntu przetestować (a co, najwyżej się wywali). I poszło… parę MB poleciało, a zaraz po nim donośnie słowo na k…
Ładne screenshoty i rzeczywistość sprawiły, że zacząłem rozumieć ludzi, którzy klną na marketing Ubuntu i obietnice działającego systemu. O samym GNOME3 powiem tylko, że odebrałem to jako równie wielkie dziadostwo takie jakubuntowe Unity. Próba usnięcia? Ależ proszę bardzo… Po próbie? System działał i wyglądał jak wczesne wersje GTK, połowa funkcji dotyczących wyglądu (zwłaszcza tych, które są w jakiś sposób przydatne w pracy) była martwa.
Z torrenta poleciał Debian Testing. I co? Rewelacja.
Jedyną rzeczą, która wymagała popchnięcia były sterowniki do wifi. Reszta, łącznie z audio 5.1 poleciała sama z siebie. Grafika na otwartych sterach nvidii – po prostu działa. Zasadniczo – wszystko, co nie działało w ubuntu tutaj ma tendencję do działania poprawnie.
A co do wrażeń po instalacji nowego Ubuntu i Debiana – będzie krótko. Z Ubuntu ostanio zrobiono system dla średnioprzeciętnego idioty, który używa komputera do obsługi facebooka, maila i www. O szybkości gdzieś zapomniano. Ale to już nie mój problem.
Dla porównania: boot debiana: 19s, boot Ubuntu 48s. I tyle w temacie.
Z braku ciekawszych tematów i czasu na więcej: screenshot Ubuntu 11.04 beta2
Jak pisałem już wcześniej – jestem posiadaczem laptopa z Vistą. Ilekroć rozmawiam z kimś bardziej świadomym i pada w dyskusji nazwa systemu – spotykam się z opinią, że ‘Vista jest be’ tudzież jej podobną. Jako że są wakacje – postanowiłem do codziennych czynności – rozbijania się po forach, siedzenia na IRCu, słuchania muzyki, oglądania filmów, mailowania itp poużywać systemu, który dostarczono z laptopem. Czyli takie typowo wakacyno – desktopowe działania. Rzut oka desktopowca na oba systemy.
Używam Visty już drugi miesiąc… I nie mam praktycznie żadnych problemów z komputerem. Odpalam, wybieram w GRUBie Windowsa, po chwili widzę ekran logowania, logowanie “na twarz” działa sprawnie (nie muszę mozolić się z klepaniem hasła) i po chwili widzę gotowe do pracy środowisko. Sumarycznie wychodzi na to samo co z Ubuntu – Windows wstaje chwilę dłużej, ale oszczędza mi zgrzytów przy logowaniu – i sam Pulpit w Viście też pojawia się jakby szybciej.
Czytaj dalej…
No i przyszedł czas na posta (niektórzy pytali czy jeszcze żyję). Ostatnio wróciłem do Ubuntu a to z takiej racji że dostałem nową zabawkę – Lenovo Ideapad y530. Wśród znajomych maszyna budziła skrajne odczucia, ale bardziej o design chodziło ;-) Mi się podoba, ale w sumie konfiguracja jest tutaj istotniejsza – a z tej ja jestem w 100% zadowolony.
Czytaj dalej…
Najnowsze komentarze