Ostatnio nic nie piszę ;-) Ale to przez debiana poniekąd. Coraz bardziej zagłębiam się w system, co niezwykle cieszy. Przy okazji stawiania sobie serwerka testuję różne bajery do wordpressa – nie powiem jest to o wiele wygodniejsze rozwiązanie, niż wordpress.com – mam pełny dostęp do plików bloga, swobodę wyboru tematu graficznego i wiele innych udogodnien. Póki co jednak zostaję tutaj z prostego powodu – szkoda pieniędzy na utrzymanie serwera 24/7, ale kto wie, może kiedyś się uda nawet jakąś domenkę zakupić :] Następnym celem, poza dalszymi zabawami z systemem będzie chyba konfiguracja serwera poczty – do działań bliżej jeszcze nieznanych :D
Ostatnimi czasy śmigałem też na rowerze. I to całkiem sporo. Przejechaliśmy trasę z Olsztyna do Ełku (drogą krajową to 150 km) urozmaicając ją do tego stopnia, że licznik mojego roweru przejechany dystans obliczył na 680 km.Sądzę, że było warto – nawet bardzo. Wspaniali ludzie, piękne widoki, a przede wszystkim frajda z jazdy ;-) Poniżej karmelek w Mikołajkach.

A żeby nie było, że zapomniałem o Ubuntu – akcencik ubuntowy był, ale się zmył :-)

sierpień 24, 2008 o 10:28 am |
Ale z tą naklejką przesadziłeś ;-P
sierpień 26, 2008 o 10:34 am |
czester: A dlaczego? Niech wszyscy widzą, a, co, może się Winda reklamować wszędzie, to my też możemy.
Karmelek: super trasa! Nastepnym razem wybierz się na Warmię. U nas co prawda jezior za bardzo nie ma, ale ładnie jest i o wiele mniej turystów (szkoda). Miejsca ciekawe też są, ale takie bardziej hmmm, dyskusyjne.
A co do WP: wiesz, teraz domeny nie są takie drogie, przynajmniej na Home.pl, wiem, pierwszy rok prawie za darmo, później – jeszcze nie wiem, ile. A hosting: na Insane jest tanio i nie ma kłopotów. Nawet jak sie przenosili, to strona działała.
sierpień 28, 2008 o 11:07 pm |
Ja najwięcej 127km zrobiłem w 5.5 godziny z Legnicy do Bogatyni. Ehh… kocham rowery i gratuluję wytrwałości… na takich trasach się przydaje. Co do nalepki… polecam wymienić na nową :) Ta skromnie mówiąc wygląda jakbyś ją jajkami zbyt często ocierał :P